REJS SZYTY NA MIARĘ: Malta – Comino – Gozo / 01–08.10.2021 / rejs dla grupy znajomych

Malta, nazywana klejnotem Morza Śródziemnego lub kwiatem świata, jest miejscem zdumiewających kontrastów – arabskiej tradycji, wspaniałych chrześcijańskich świątyń i nowoczesnych marin z historycznymi budowlami w tle.

Republika Malty składa się z głównej wyspy – Malta, oraz mniejszych: Gozo, Comino, Cominotto, Filfla i Wyspy św. Pawła. Archipelag maltański ma bardzo długą i bogatą historię. Rządzony był przez różne nacje. Gościli tu św. Paweł, czy Napoleon. Podczas I Wojny Światowej pełnił funkcję „szpitala”, później był centrum stoczniowym, by stać się turystyczną perełką Morza Śródziemnego – rajem dla nurków i żeglarzy.

Ze względu na pandemię i ograniczenia w lotach rejs został przełożony o rok, by w końcu mógł być zrealizowany w październiku 2021r. Lot z Poznania trwał niespełna 3 godziny. Do odwiedzenia Malty na pewno zachęcają atrakcyjne oferty tzw. “tanich linii lotniczych”, z których ja wraz z załogą skorzystaliśmy. Transfer taksówką z lotniska do mariny Kalkara zlokalizowanej w Valettcie zajmuje niespełna 30 minut. Ciepłe popołudnie. Gdzieś daleko w tle burza. W tych przepięknych okolicznościach odbieram katamaran BALI 4.1 rocznik 2019r. (Malta Charters). Część załogi rusza na zakupy, a pozostali rozpakowują rzeczy w wygodnych kajutach. Dobrą kolacją i winem celebrujemy początek nowej przygody.

Podczas rejsu odwiedzamy Zatokę Taħt il-Mazz, którą rekomenduję z całego serca. Znajduje się tam Crystal Lagoon.

Bez wątpienia sama zatoka, jak i jaskinia wygrywają z zatłoczonym, komercyjnym Blue Lagoon.

Trzy noce spędzamy w porcie Mgarr na wyspie Gozo, który staje się naszą bazą wypadową – dla podróży żeglarskich wokół wyspy i tych kulinarnych. W tym miejscu polecam restaurację San Martino Citadella w mieście Rabat zlokalizowanym w centralnym punkcie wyspy. Gościnność właściciela, atrakcyjne ceny i mnogość dań były dla nas dużym zaskoczeniem.

Ostatnie dwa dni spędzamy na żegludze wokół Malty, choć ta nie jest już tak przyjemna, jak przez ostatnie dni. Wiatr wiejący z siłą 5-6B na tyle rozbujał morze, że nasz katamaran z trudem dawał radę. Jedno z popołudni przeznaczamy na zwiedzanie Mdiny, która była tłem dla kręconych tam scen w “Grze o tron”.

Wieczory spędzamy w Valettcie, próbując lokalnych potraw, przechadzając się po wąskich uliczkach i podziwiając niezwykłą architekturę miasta. Godnym polecenia miejscem jest Babel Bistro prowadzone przez Polaka. Z dobrym drinkiem lub winem można odpocząć wsłuchując się w jazzowe klasyki grane na żywo.

Rejs prowadzony był w leniwym tempie, bo takie były oczekiwania załogi – krótkie przeloty, kąpiele w zapierających dech w piersiach zatokach, próbowanie maltańskiej kuchni, wieczorne zwiedzanie miast. Pogoda nam dopisała – w ciągu dnia było około 28 st. C, a w nocy temperatura spadała do 20-21 st. C. Temperatura wody wynosiła 24-26 st. C.